• Wpisów:101
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:49
  • Licznik odwiedzin:31 555 / 2706 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
lubiła gdy pisał, lubiła Jego głos w słuchawce. Tęskniła za każdym razem, przy każdym rozstaniu tak samo. On nie był zły, to fakt,że mógł mieć każdą, ale fakt,że za każdym razem wracał właśnie do niej to było coś bezcennego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przyszło mi dzisiaj trzecie pudełko ShinyBox ! jest świetne, co jedno to lepsze.. i to zupełnie za darmo, nawet kuriera nie opłacałam
shinybox.pl/?ref=0b4e621
 

 
podobno nie mam uczuć i jestem zbyt oschła. podobno jestem arogancka, wredna, podła i niemiła. podobno, zajebiście mi się z tym żyje.
 

 
Czasami coś w nas umiera i nie chce zmartwychwstać.
 

 
I chyba nic bardziej wspanialszego nie było, od tego jak na mnie patrzyłeś..
 

 
‎"Kochała Go, a On po prostu ją
zostawił. Samą bezradną. Myślała co
mu powiedzieć, gdy Go zobaczy.
Przeprosić, podziękować czy po
prostu płakać... Wiedziała, że nigdy jej
nie kochał. Chciałaby żeby było
inaczej. Lecz co mogła zrobić? Nic.
Marzyła by się obudzić i żeby było tak
jak kiedyś. Kiedy byli razem. Beztrosko
darzyli się uczuciem. Pokochała Go jak
nikogo innego. Lecz On nie
odwzajemnił uczucia. Kochał ją. Ale
nie tak jak Ona. Nie do końca życia.. ."
 

 
Najpierw podoba Ci się - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny - chociaż jeszcze wmawiasz sobie, że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce - zauroczenie. Trwa to dość długo. Oglądanie się za Nim na ulicy, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo On kocha inną...
 

 
Chciałam czegoś więcej, coś w stylu miłości, ale w chwili obecnej byłabym cholernie szczęśliwa gdybyś chociaż się ze mną przespał.
 

 
Za 5 sekund rzucimy się sobie w ramiona lub odejdziemy bezpowrotnie.
 

 
leżała na podłodze, słuchając muzyki. szczęśliwa z życia, podśpiewywała jedną ze swoich ulubionych piosenek. szczęście, nie trwało zbyt długo. usłyszała, dźwięk telefonu. odczytała wiadomość ... przeczytała treść 'z nami koniec', łzy zaczęły napływać do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. pomyślała, że chyba już nic gorszego, nie może jej spotkać. los, postanowił jej udowodnić, że jest w błędzie. dostała kolejną wiadomość. od tego samego nadawcy. tym razem o treści 'to nie było do Ciebie'.
 

 
‎"Miała nadzieję, że już go nie kocha,
że to minęło.
Tak bardzo się starała, żeby to minęło.
Ostatnie pół roku to był właściwie
odwyk. Odwyk od niego, od jego
wariackiej miłości, od pocałunków,
jego fantazji, jego wygłupów, jego
napadów melancholii, jego
niezwykłości. Nie udało się. Owszem,
może i o nim zapomniała, ale wcale
nie przestała go kochać."
 

 
- co się stało, gdy on odszedł? - gdy odszedł? nic. ona dalej chodziła do szkoły, umawiała się ze znajomymi, oglądała filmy, słuchała muzyki, śmiała się z wszystkiego... tylko z jej oczu znikł ten błysk szczęścia
 

 
‎"Bywa, że pierwszej miłości nigdy się nie
zapomina, ale ona zawsze się kończy."
Paulo Coelho
 

 
Na mojej ścianie wisi obraz płaczącej dziewczyny, a z boku widać mężczyznę odchodzącego w dal z inną kobietą. Zawsze się śmiałem z bujnej wyobraźni malarza: Jaka kobieta będzie płakać za skurwielem, który ją zdradzał?! A dziś... Dziś patrząc na ten obraz, doszedłem do wniosku, że znam już odpowiedź: kobieta bezgranicznie zakochana..
 

 
Nic nie sprawia człowiekowi większego bólu niż rozpamiętywanie dawno minionych chwil, zwłaszcza jeśli były to chwile szczęśliwe.
 

 
Nad bramą mojego serca napisałam ' Wstęp wzbroniony ' ale miłość, która przechodziła obok, zaśmiała się i zawołała ' A ja i tak wejdę.
 

 
Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą jak sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa...
 

 
wiesz? ona Cię kochała. byłeś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. jej chłopczykiem bez wad, za którego oddałaby życie. jednak idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem, który usłyszawszy od innej, jej wroga jakąś kompletną bzdurę, Ty źle to zinterpretowałeś i... koniec! nie zastanawiając się nad tym, co ona będzie czuła, że ból wyżre wnętrze jej serca... zrobiłeś to... a ona, ona myślała, że to wszystko przez nią...
 

 
'A kiedy ona cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia, czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczysz wszystko to samo, co ja.'
 

 
Pewnie za kilka lat spotkamy się przypadkiem, wpadniemy gdzieś na siebie, może nieświadomie otrę się o twoje ramię na ruchliwym placu w mieście. Będziemy już zupełnie sobie obcy - zapomnimy o słodkich słowach na dobranoc, wszystkich wspólnych spacerach, a rozmowy z młodości wepchniemy do wielkiego pudła na strychu. Co prawda, wspomnienia będą tlić się w naszych wnętrzach, prawdopodobnie pozostanie jakiś osad na dnie serca, ale nikt z nas już nie będzie traktował tego poważnie.
 

 
Pozwól, że opowiem Ci o znajomości, która trwa, chociaż nie jest pewna swojej przyszłości.
 

 
Nawet nie wiesz ile bym dała za parę gramów odwagi, by po prostu podejść do Ciebie i rozpierdolić Ci świat, zanim Ty zrobisz mi to po raz kolejny.
 

 
- dlaczego już na mnie nie patrzysz ?
- bo każde spojrzenie w Twoje oczy jest powodem by Cię nadal kochać ..